Arek biznesmen

Arek i Josse #1

Arek obudził się o 6:30. Był piątek. Wypił kawę, ubrał sportowe buty i poszedł pobiegać. Po małym śniadaniu usiadł do swojego domowego komputera. W pokoju było zimno o dwa stopnie za mało do pełnego komfortu. Jednak to pomogło ostudzić emocje, bo zobaczył to czego nie chciał widzieć….

3 godziny wcześniej…

Panama, hotel Ritz, wilgoć przeszkadzała w oddychaniu. Jeden z 3 komputerów Jossego wyrzucił na ekran komunikat „hasło się zgadza”. Oprogramowanie wykryło zgodność haseł ze skradzionej bazy (ukradł całą bazę użytkowników 6 tygodni wcześniej, nazywał takie źródło „dawca”) z przypadkowym sklepem internetowym i jego panelem logowania. W obu miejscach nazwa użytkownika i hasło było identyczne, łączyła je nazwa domeny w loginie od dawcy haseł i domeną, na której był sklep.

Josse mógł teraz od kolejnego dawcy odebrać kolejną dawkę haseł, bo w tym sklepie też nie były szyfrowane, ktoś zrobił błąd. Dla zmyłki wyłączył sklep i wrzucił obrazek z pozdrowieniami dla przyjaciół z podziemia.

7:45 biuro domowe Arka.

Arek przeciera oczy, sklep wyłączony, hasła zmienione, na ekranie jedna wielka nagość. To koniec jego biznesu.

Arek jeszcze nie wie, że pomógł swoją ignorancją we włamywaniu się do innych miejsc.

Jaskrawa historia o zbyt małym biznesie na atak.

mit #cybsec – za mały biznes

Chcesz poznać dalsze losy Arka i Jossego? obserwuj ten blog:)

nie bądź Arkiem. poznaj mity biznesu

kolejna część:

Arek – kim jest

Newsletter – by nie przegapić kolejnych części

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 × 1 =