Hello world!

Hello world!

Hello world!

To pierwsze słowa, które pokazuje maszyna:)

Pamiętasz początki informatyki? A twoje początki?

Ja pamiętam okolice roku 1990, kolega miał ZX Spectrum, inny Commodore C64a w 1991r. ja miałem Amiga 500.

komputer amiga 500

Graliśmy, pisaliśmy proste programy. W sumie to przepisywaliśmy tekst z gazety „Bajtek” a komputer wyświetlał Hello world! lub kwadracik.

Nie pamiętam jednego z tamtego okresu, haseł. Nikt z nas o tym nie myślał.

Na lekcjach informatyki w szkole, też o hasłach nie było.

Takie czasy…

Zdarza się.

Teraz w XXI wieku hasła to za mało. Dobre hasła, różne hasła, długie hasła. O tak!

Ale czy to wszystko? Raczej nie. Przestępcy wykonują wyrafinowane ataki, używają socjotechniki, mają dostęp do doskonałych narzędzi.

W 90% ataków, najsłabszym ogniwem do złamania jest człowiek. Ten zwykły pracownik, nieświadomy zagrożeń, mający nutkę nonszalancji, używający jednego, dwóch, może pięciu haseł w różnych kombinacjach. Pracownik, który bezmyślnie klika we wszystko gdzie jest napisane „kliknij mnie”. Dlaczego tak się dzieje?

Bo nikt, nigdy, w żadnym powszechnym systemie edukacji nie uczył ludzi z tego obszaru. Ludzie nie mają szans tego wiedzieć, bo skąd? z TV? z gazety? Póki wszystkie media, które mają zasięg do 80-90% takich ludzi nie zaczną trąbić o kulturze bezpieczeństwa, higienie pracy z komputerem, podstawach cyberbezpieczeństwa, to ludzie tego nie będą wiedzieć.

Ważne, żeby robili to językiem odbiorcy, bez nadętych, ekranów, z trudnymi do zrozumienia funkcjami. Dajmy ludziom szansę samemu coś zrobić. Jak będą wiedzieli co mają zrobić, sami to zrobią, a jak nie to zapytają swojego specjalistę od IT.Ekrany wielu systemów są przyjazne użytkownikowi, podpowiedzą jak zrobić zmiany w kierunku bezpieczeństwa, telefony mają intuicyjne panele do uruchamiania aktualizacji, budowanie polityk bezpieczeństwa.

Internet jest tak tani, że konieczność korzystania z cudzego WiFi przestaje mieć sens. Dzięki temu, odcinamy zagrożenia z tym związane jak atak typu man in the middle.

Telefon jest mniej warty niż prywatność i dane, które nosi. Ważne, żeby umieć go zdalnie wykasować, wyczyścić bezpiecznie dane z telefonu po kradzieży lub zgubieniu.

Notebook jest na tyle szybki, że korzystanie z antywirusa jest komfortowe. Antywirusy nawet te bezpłatne mają dużą skuteczność i są intuicyjne.

Filtr prywatyzujący to dzisiaj standard w pociągu, restauracji. Lubisz jak ktoś zagląda Ci do szuflady ze skarpetkami? Posłuchaj więcej w nagraniu na ten temat.

Można by tak pisać godzinami, tak szeroki jest ten temat. Roma non fu fatta in un giorno. Zacznijmy małymi krokami. Zrób dziś jedną rzecz, która poprawi bezpieczeństwo, jedną małą…

Zapytasz jaką jedną małą rzecz można zrobić dziś by poprawić cyberbezpieczeństwo? Poniżej jest ich kilka do wyboru:

  • zmień hasło
  • zaktualizuj Windowsa, Androida, iPhone
  • zlokalizuj swój telefon przez stronę internetową, zobacz, jak się to robi
  • skasuj zdalnie dane z telefonu – zatrzymaj się na ekranie „czy jesteś pewien”
  • porozmawiaj ze swoim człowiekiem od IT

Co wybrałeś na dzisiaj?

Napisz, skontaktuj się, pomogę Ci wykonać ten pierwszy i kolejny krok.

Już wiesz, że uwielbiam tematykę cyberbezpieczeństwa, kultury bezpieczeństwa, cyberodporności? 🙂

Do przeczytania.

</Hello world!>

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

two × 4 =